Ostatnio zaczęłam zastanawiać się nad tym, dlaczego dziewczynki chcą być pięknymi baletnicami, które tańczą na paluszkach, a tiulowe sukienki falują przy każdym obrocie. Niektórym dziewczynkom przechodzi dość szybko ta pasja, kiedy trzeba ćwiczyć - czar pryska.
Myślę, że jest to piękne uczucie, to początkowe, to pierwsze, kiedy wyobrażenie o tańcu to magia. Czy w dorosłym życiu istnieje taka magia?...co jest magią dla Was?